Trudno oceniać, a właściwie krytykować artystyczne walory filmu gdyż tematyka jest zbyt bliska każdemu Polakowi, bardzo bolesna i okrutnie prawdziwa.

Film „Smoleńsk” to mieszanka filmu dokumentalnego zabarwionego układającymi się w całość hipotezami, z fabularną narracją.

Największym mankamentem filmu jest deficyt przejrzystej formy przekazu. Brak wyjaśnień, względnie opisów poszczególnych bohaterów, czy to w formie telegraficznej, czy też na bocznym pasku ekranu. Niezapoznany z materią widz, powiedzmy przeciętny Austriak, pomimo tłumaczonych dialogów na język niemiecki, nie jest w stanie zorientować się o kogo chodzi. Sama potrzebowałam trochę czasu aby jedną z bohaterek filmu rozpoznać jako żonę kapitana samolotu. 

Reżyser przywołuje emocje jakimi po katastrofie Smoleńskiej kierował się naród polski i jego podział na przekonanych o zamachu na rządowy samolot i takich, dla którzy uważali je jedynie za teorie spiskowe.

Kilka scen nie pasowało do charakteru filmu i powinno być wciętych, gdyż one w dużym stopniu obniżają jego jakość. Przekonywające, gdyż bardzo typowe dla dzisiejszego świata, było pokazanie nieludzkiego i brutalnego wykorzystywania tragedii rodzin dotkniętych katastrofą, dla dziennikarskich sensacji względnie politycznych rozgrywek.

Moje ocena filmu jest taka:

Ogólna ocena filmu        iiijj

Ocena przekazu filmu     iijjj

Gra aktorska                 ijjjj

Pomijając wszelkie opinie jedno jest pewne.

Bez względu jakie były przyczyny katastrofy, dla narodu polskiego była to kolejna wielka trauma. 

W 1940 r. radzieckie NKWD dokonało komunistycznej zbrodni mordując około 22 tys. polskich żołnierzy, oficerów wojska i policji oraz polskich intelektualistów. ZSRR zaprzeczało zbrodni aż do końca lat 90. 

10 kwietnia 2010 r. naród polski doświadczył na lotniska w Smoleńsku, w pobliżu Katynia, kolejnej tragedii. Samolot rządowy uległ katastrofie, w której zginęła elita rządowa: prezydent Polski wraz z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie, dowódcy sił zbrojnych RP, wicemarszałkowie, przedstawiciele ministerstw, pracownicy Kancelarii Prezydenta, Sejmu i Senatu, duchowni, kombatanci, oficerowie i cała załoga samolotu. W sumie 96 osób.

W wyniku dużych zaniedbań w śledztwie prowadzonym przez rosyjskich specjalistów, pozostało wiele niewyjaśnionych i drążących pytań, które podzieliły społeczeństwo, na darzących zaufaniem media publiczne z jednej strony, z drugiej wolno myślących sceptyków. Film nie daje na nie odpowiedzi, gdyż nie jest w stanie, dużo jednak sugeruje.

RO.