.... raz jeszcze chwytam za pióro, roztrząsając historię i losy osobiste |żołnierzy wyklętych|, tych dla których przeciągnęła się Druga Wojna Światowa, stalinizm, gomułkowizm, gierkowszczyna oraz te wszystkie groźne, nieraz komiczne manewry polityczne. Miały one na celu utrzymanie Rzeczpospolitej bezimiennej i bezkoronnej w orzełku.

Byliśmy poddani sowietom, potem Rosjanom nowej ery.... no wreszcie.... nie zmieniło się nic.... po katastrofie TU154M w dniu 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. Forma dyskusji - zasznurowana twarz. Tak było, jest i ma być.......

Dla nas, Polonii Wiedeńskiej, okazją do spotkania z żołnierzami WYKLĘTYMI był fantastyczny wykład, który odbył się w Sali EMAUS w dniu 3 marca 2018 roku. To patriotyczne, popularno-naukowe spotkanie powstało z inspiracji Pani Stelli Styczeń, inicjatorki działań tego typu w Wiedniu, wspólnie z KŻR przy Polskiej Misji Katolickiej.

Wykład w EMAUS zaszczycili swoją obecnością przedstawiciele instytucji państwowych oraz organizacji polonijnych w Wiedniu. Stronę kościelną reprezentował ksiądz rektor PMK w Wiedniu, Zygmunt Waz, a wieczór prowadził ks. Andrzej Jagiełko.

Spiritus movens całego spotkania był błyskotliwie prowadzący wykład p. Filipa FRĄCKOWIAKA, dyrektora instytutu im. Ryszarda Kuklińskiego.

Z wykładu dowiedzieliśmy się szeregu nowych rzeczy, aczkolwiek w brawurowych poczynaniach Ryszarda Kuklińskiego i tak wiele rzeczy pozostało w tajnych aktach. Do najwspanialszych elementów/szkiców opracowanych przez gen. Kuklińskiego należały mapy strategiczne wybrzeży Bałtyku, Cieśnin Duńskich aż przez Morze Północne do terenu Calais. Komputer i powiększalnik nieograniczonego zasięgu wzroku.

Gen. Kukliński posiadał fantastyczne zdolności nawigacji pamięciowej. Najlepszym dowodem jest fakt, że szkice nawigacyjne Kuklińskiego trawiły do rąk oficerów sztabowych NATO. Sic!!!

Druga część naszego spotkania miała raczej charakter półprywatny, gdyż Pan Dyrektor Filip Frąckowiak opowiadał o swoim ś.p. Ojcu, znanym dziennikarzu, bardzo znanym polskim opozycjoniście prof. Józefie SZANIAWSKIM. Szczególnie pozostanie mi w pamięci, emocjonalne opowiadanie syna o śmierci Ojca W Tatrach.

Rzadko się zdarza, że syn widzi śmierć Ojca w tak tragicznych okolicznościach, jak to miało miejsce, na Świnicy.....

Góry milczą o swoich ofiarach, aczkolwiek opozycjonista senior, prof. Józef SZANIAWSKI nigdy nie opowie o swej śmierci, góry, o czym jestem przekonany wygwiżdżą halniakiem melodię prawdy o tej tragedii życia Filipa.... Poczekaj, młody i znany już orędowniku prawdy historycznej... to wyjdzie, jak i wszystkie inne sprawy ....

Mamy już duże pokolenie nowej fali historyków. Liczę na nich!!

Nie wiedziałem, że pp. Szaniawscy znali się z pp. Kuklińskimi.

Powojenna Warszawa czasów obecnych niejedną odkryje nam jeszcze tajemnicę.

Warto by tego dożyć. Czy wyklęci ... to zaklęci..... zapewne już nie!!!

Dziękuję za wykład,

Andrew BENIGER

Wiedeń, Austria

Dziennikarz i pisarz polonijny 

Projekt został dofinansowany ze środków MSZ