w dniach 26 - 27 maj 2018 odbył się - już po raz 37 (słownie: TRZYDZIESTY Siódmy) - maj poezji w Wąglanach. Impreza z udziałem wielu lokalnych polityków, działaczy społecznych i sportowych stanowiła pokłosie konkursu poetyckiego, w którym nagrodzone zostały wiersze rymowane oraz białe.

Poeci zjechali prawie z całej Polski. Spoza jej granic tylko ja. Impreza - jak zresztą od lat - w stolicy poezji Wąglanach wypadła wspaniale.

Jej inicjatorem i realizatorem jest Waldemar Józwik - poeta, pisarz, działacz społeczny i sportowy. Impreza będącą podsumowaniem konkursu odbywa sie z udzialem calej jego licznej rodziny, na czele z Małżonką Krystyna - sołtyską Wąglan, radna, działaczka społeczną.

W ostatnim konkursie poezji przewodniczącą komisji była Elżbietą Krajewska - Al Khouri - sympatyk Towarzystwa przyjaciół Wąglan, z zawodu nauczycielka, menadżer kultury, która swoim występem wokalnym uświetniła imprezę śpiewając teksty Agnieszki Osieckiej, Grzegorza Turnaua, repertuar Ewy Demarczyk. Występ przeplatany był recytacja wierszy z ostatniego tomiku: "Nasza wąglańska kronika to poezja - sport, turystyka".

Laureaci otrzymali piękne puchary, medale, książki oraz nagrody pieniężne, a przede wszystkim staropolska gościnę, cudowną atmosferę i moc niezapomnianych wrażeń.

I ja tam byłam ... miód i wino piłam ...

Marzanna Danek

P.S.: Red. Naczelna I love Polen Renata Olczykowski otrzymała specjalne podziękowanie za wieloletni patronat medialny nad wąglańską imprezą oraz tomiki poezji, w których podziękowanie zostało zamieszczone. Wianek na zdjęciu uwiła Marzanna Danek

Wiersze nagrodzone w Wąglanach

+ + +

w tych dzielnicach

tanie sklepy i dziewczyny

pijane myśli

puste złudzeniami

butelki

co nie dotarły

do bezludnej wyspy marzenia

wplecione w wianki

puszczane na rzekach,

które pożerał przed czasem wodnik

z kołysząca się marynarskim krokiem palma

tu rzadko świeci słońce, a Bóg odwraca

twarz z odraza i wstydem, ze to tez jego dzieło

dziecko ogląda

tam pejzaż przez

przezroczysta kromkę chleba

i tak niechcący

poznaje impresjonistów

/ wiersz z recitalu Elżbiety Krajewskiej - Al Khouri/

+ + +

poplamione sumienie

dobrze wytrzeć ściereczką

przemyć wodą

zdezynfekować

chuchać i polerować

spłukać octem nafta

i wrzątkiem

trzy razy zastukać

w niemalowane

splunąć za siebie

powtórzyć czynności

nic nie pomaga

+ + +

przekraczamy

wciąż jakieś granice

życia

bez paszportu

i zbędnych formalności

dzieciństwa młodości

dojrzałości

poczęcia śmierci

nie przegap

strefy buforowej

ciekawszej od granic

wolnej

Marzanna Danek