Przeczytaj nowe ważne uzupełnienie naszego apelu!

Fakt, że Forum Polonii jest organizacją finansowaną i popieraną przez Ambasadę RP i rząd polski, w żadnym wypadku nie upoważnia prezesa tejże organizacji, do reprezentowania 40 tysięcznej Polonii w Austrii.

Inteligentny i rozsądny prezes, który naprawdę sobą coś reprezentuje, nie będzie próbował udowodnić wszem i wobec, że jest inaczej.

Aktualna prezeska odgrażała się, że od 9. marca br., czyli dnia ponownych wyborów, odda pałeczkę swojemu następcy, co też wiele osób z ulgą przyjęło. Jednakże ta część środowiska polonijnego, która zdążyła poznać prawdomówność prezeski, nie uwierzyła jej słowu i słusznie, gdyż w chwilę później rozniosła się wieść, że osoba, zresztą do niedawna nobody, nie m azamiaru ustąpić usłanego kłamstwem oraz żmudnie uklepanego stołka i będzie ponownie kandydować.

Dlatego redakcja I Love Polen apeluje -

Polonio, obudź się - Jeszcze jest czas aby coś zmienić!

Na szczycie organizacji dachowej musi stać człowiek o cechach przywódcy, posiadający osobowość lidera, charyzmatyczny, kompetentny, władający językami, kulturalny ale nade wszystko posiadający umiejętność zarządzania zasobami ludzkimi. Do tego musi być uczciwy, prawy i prawdomówny, wykazać się kręgosłupem i silnym charakterem, pokorą i wizją. Jeśli tych cech nie posiada, a jedynie chce być prezesem tylko dlatego aby zaistnieć, to nigdy nie powinien nim zostać, a już na pewno nie powinien być ponownie wybrany.

Redakcja, a wraz z nią aktywnie działająca część Polonii austriackiej, nie zgadza się aby prawo do reprezentowania NAS, w większości autochtonów czyli obywateli austriackich polskiego pochodzenia, uzurpowała sobie osoba posiadająca wyłącznie status rezydenta („Gastarbeitera”), na pewno nie osoba, która nie potrafi wysłowić się w języku kraju zamieszkania, nie wspominając o języku ojczystym. Nie zgadzamy się też, aby reprezentowała nas osoba nie wykazująca się najmniejszymi osiągnięciami na płaszczyźnie zawodowej w Austrii.

Absolutnie nie zgadzamy się, aby funkcję prezesa organizacji parasolowej ponownie powierzono osobie, której zarzuca się długą listę przewinień oraz nadużyć uprawnień (nota bene uprawnień w statucie przez siebie autoryzowanym):

- notoryczne kłamstwo, 

- łamanie przepisów statutowych, jak również łamanie przepisów prawa austriackiego, 

- ograniczenie działalności Forum Polonii do 2 góra 3 posłusznych członków zarządu czyli "towarzystwa wzajemnej adoracji" z pominięciem udziału organizacji zrzeszonych oraz tak ważnych organów jakimi są: Komisja Rewizyjna, Sąd Koleżeński oraz oraz od dwóch lat nie istniejąca Komisja  Statutowa, 

- manipulacje członkami zarządu, 

- brak organu prawnego w powołaniu nowych członków, wielokrotne telefoniczne uklepywnie i wyznaczanie członków przez pania prezes, 

- wymaganie od członków roli posłusznych pionków i klakierów, po to by ich nazwiska wypełniały jedynie formalne listy zarządów, 

- podstawianie fikcyjnych członków dla przeprowadzenia swojego planu wyborczego, 

- wytyczne odnośnie osób które należy wykreślić z listy wyborczej i na które należy zagłosować, 

- samowolne podejmowanie decyzji, a także samowola finansowa, 

- świadome utajnianie bilansu i funduszy społecznych przeznaczonych na działalność ogólnopolonijną, -

- kumoterstwo ale też spiskowanie przeciwko kolegom, 

- podjudzanie jednego przeciwko drugiemu, wbijanie klina pomiędzy wcześniej zaprzyjaźnionych - systematyczne skłócanie Poloni, 

- żądanie fałszywie pojętej lojalności czyli zabranianie kontaktów z osobami krytycznie nastawionymi do organizacji Forum Polonii i jej przedstawicieli, 

- robienie koleżankom/kolegom awantur, 

- brak kultury osobistej, ordynarny styl rozmów oraz wulgaryzmy, 

- przekupstwo i korupcja w przeróżnej formie:

    1. obiecanie przyznania pieniędzy, 
    2. obiecanie funkcji w zarządzie, 
    3. obiecanie przyznania tytułu honorowego członka,
    4. obiecanie udziału w imprezach, 
    5. obiecanie poparcia wniosków o odznaczenia, 
    6. obiecanie zlecenia zorganizowania otwarcia lub zakończenia Dni Polskich, 
    7. słynne już w Polonii przekupne zaproszenia na prywatne obiady bądź wczasy w Chorwacji, 
    8. umożliwienie wstępu na przyjęcia do ambasady, tym, dla których było to nieosiągalne, 
    9. nagrodzenie "lojalnych" udziałem w delegacji reprezentującej Polonię austriacką.

- nielegalne i niemoralne działania: 

    1. manipulacje przedwyborcze, kupowanie głosów metodą wpisywania fikcyjnych członków do organizacji, 
    2. pokrywanie z własnej kieszeni wpisowego na mandat oraz składki członkowskie za siebie i osoby przydatne do przegłosowania sprawy, 
    3. sporządzanie teczek i wyszukiwanie „haków” na "niesforne" osoby, które zagrażają „sprawie” lub prezesowi, 
    4. zdobywanie poufnych informacji, a następnie naciski, obraza, krzyki, wyzwiska i pogróżki.

- fałszywie pojęte motto przewodnie prezesa: Forum To ja, Polonia to ja!

uzupełnienie 27.02.14.

- Polonia austriacka nie życzy sobie aby podczas Walnego Zjazdu bądź Zjazdów Sprawozdawczo-Wyborczych uczestniczyły osoby jej zupełnie obojętne i nieprzydatne m.in. p. H. Miziniak z Anglii lub p. T.A. Pilat ze Szwecji - zapraszane samowolnie przez przezeskę w celu posiłkowym. Nikt w środowisku polonijnym w Austrii nie wie, czym się oni zajmują i jaka jest ich rola. Problemy rozwiązywać będziemy bez "pomocy" osób niezorientowanych w naszym polonijnym środowisku żyjącym na austriackim terytorium, co więcej, troszczymy się o pieniądze podatnika polskiego, które roztrwaniane są na niepotrzebne i nic nie wnoszące przeloty smolotowe! 

Uważamy również, że sprawy Polonii austriackiej powinny być załatwiane przy zamkniętych drzwiach, też nie w obecności przedstawicieli placówek dyplomatycznych tz. Ambasady RP względnie PAN-u, które o wynikach obrad i wyborów chętnie i z całym szacunkiem poinformujemy w odpowiednim czasie.

Z wyżej wymienionych powodów nie życzymy sobie ponownej kandydatury obecnej pani prezes Forum Polonii, nie respektowaliśmy i w przyszłości nie będziemy uznawać jej jako reprezentanta ogółu Polonii w Austrii, wystawiamy jej votum nieufności i domagamy się postawienia jej przed sądem koleżeńskim. 

Redakcja 

PS. Jeśli ktoś chciałby doinformować się odnośnie sytuacji Forum Polonii, radze przeczytać wszystkie części „Męczenników parasolowej sprawy”, artykuły wprawdzie długie, niemniej jednak biją w sedno sprawy.