Od redakcji!

Drodzy Czytelnicy,

wyobraźcie sobie, że wpadacie na pomysł żeby zaprosić swoich znajomych lub sąsiadów, wyznaczacie termin, podajecie dzień i godzinę spotkania i ...wyjeżdżacie na urlop. Trudno sobie wyobrazić?

Okazuje się, że są też tacy którzy zapraszają chociaż nie mają najmniejszego zamiaru spotkać się. Nielogiczne? Nie dla prezeski Forum Polonii! Bo jeśli zaproszony zignoruje zaproszenie, to wtedy można powiedzieć: „chcieliśmy, byliśmy otwarci, to nie nasza wina jeśli rozmawiać nie chcą. I już mamy spokój ducha i poprawę wizerunku.

A tu masz babo placek, zaproszenie przyjęli praktycznie wszyscy zaproszeni, terminy potwierdzili, więc prezeska Forum Polonii zaczęła mieć „zgryz”. Tak więc przestała odpowiadać na maile, nie potwierdziła przyjętych terminów, milczała i dezorientowała. Najpierw prywatnie zgodziła się na zmianę terminu, a ten przez nią narzucony miał być po cichu zignorowany, tylko aby reszty o tym nie poinformować, potem wystraszyła się składu delegacji, wszystko odwołała i wyłgała się, że termin pierwotnie wyznaczony obowiązuje i koniec, chociaż tego nikomu oficjalnie nie potwierdziła.

Cóż, już trzeci rok zmusza się Polonię aby znosiła brak zrównoważenia i kaprysy prezeski, (zresztą nawet wtedy, kiedy nią nie była, miała taką opinię w kręgach polonijnych, co ją nawet bardzo zdziwiło, gdy się jej to powtórzyło). Aby naświetlić sytuację jaka zaistniała w ciągu ostatnich dni, publikujemy poniżej list (a także poprzedzający E-Mail) działaczy polonijnych Piotra Radowskiego i Andrzeja Kempy do prezes Forum Polonii p. Kopeć.

 

Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy, 

z ogromnym rozczarowaniem i ubolewaniem przekazuję Wam informację, że wczoraj ok godz. 22.00  p. Prezes T. Kopeć poinformowała mnie telefonicznie, iż członkowie zarządu WOPwA Forum Polonii nie mają czasu aby się spotkać we wcześniej ustalonym terminie tj. 07.04.02014 o godz. 19.00. Bardzo byłem tym zaskoczony gdyż godzinę wcześniej ok. 21.00 również telefonicznie przekazała mi, że zaplanowane spotkanie z zarządem FP się obędzie. Nasze stanowisko w tej sprawie i pełny opis zdarzenia poniżej. 

Chciałbym tutaj dodać, że w ubiegłym roku mieliśmy bardzo podobną sytuację dot. zorganizowania II Zjazdu Polonii w Austrii. Zjazdu, który chcieliśmy z inicjatywy PPDwA wspólnie zorganizować z Panią Prezes i zarządem Forum Polonii. 3-miesiące trwała wtedy bezproduktywna korespondencja, wyznaczanie i zmienianie terminów spotkań roboczych, łącznie z zablokowaniem nam sali pod obrady II Zjazdu Polonii. Na szczęście w efekcie końcowym, sale obrad nam odstąpiono. Ale do wspólnej organizacji zjazdu nie doszło, natomiast tydzień później w konkurencyjnym terminie Forum zorganizowało Zjazd Sprawozdawczy FP. Nawiasem mówiąc pomimo zbojkotowania go przez część organizacji członkowskich FP i pomimo zniechęcenia innej części do udziału w kolejnych debatach, frekwencja na II Zjeździe Polonii była 3-krotnie większa niż Zjeździe zorganizowanym przez Forum Polonii! 

Kompletnym "odwróceniem kota do góry ogonem" była próba przedstawienia PPDwA na Zjeździe Sprawozdawczym Forum Polonii jako wichrzycieli i opozycjonistów, którzy „rozbijają swoimi inicjatywami Polonię w Austrii” (patrz "Sprawozdanie z Walnego Zjazdu Sprawozdawczego WPOwA Forum Polonii z dn. 02.03.2013"). 

W wyniku w/w doświadczeń i z pełnym szacunkiem dla wszystkich zainteresowanym spotkaniem, muszę stwierdzić, że ja rezygnuje z tej "zabawy w chowanego" jakim jest koordynowanie wspólnych spotkań z Prezesem FP. Również mam wrażenie, że inicjatywy podejmowane przez nas są wykorzystywane do "wrabiania nas" w sytuacje konfliktowe, co domyślam się, wielu z nas sobie nie życzy a na pewno nie życzę sobie tego ja. 

Pozdrawiam życząc słonecznego weekendu w miłej rodzinnej atmosferze 

Andrzej Kempa

 

Do Członków i Sympatyków Polonijnej Platformy Dialogu w Austrii 

(via email) Wiedeń, 04 kwietnia 2014r. 

Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy! Szanowni Państwo! 

Zaskoczeni faktem, że organizacje nie należące do WOPwA "Forum Polonii" nie zostały zaproszone na spotkanie powyborcze w ramach Zjazdu Sprawozdawczo-Wyborczego z nowo wybranym Zarządem, w dniu 9 marca br. w imieniu PPDwA napisaliśmy pismo do delegatów i nowo wybranego Zarządu o podjęcie dialogu z organizacjami nie należącymi do "Forum Polonii". W odpowiedzi na nie 23.03.br. drogą emailową otrzymaliśmy zaproszenie na spotkanie z Zarządem w dn. 09.04.br. Ponieważ proponowany termin spotkania nie był ustalony zarówno z nami jak i z zaproszonymi gośćmi oraz był terminem bardzo krótkim, w dniu następnym tj. 24.03.br. telefonicznie ustaliliśmy z P. Prezes T. Kopeć, że spotkanie to przesuniemy na poniedziałek 07.04.br. co mieliśmy jeszcze pisemnie potwierdzić.

Przypomnijmy, że nowy Zarząd (jak nam przekazano) chciał aby na tym spotkaniu również byli przedstawiciele mediów polonijnych w Austrii jak, Polonika, Jupiter i Żongler/I Love Polen oraz jako goście P. Konsul Generalny A. Kaczorowski i P. Dyr. H. Kaczmarczyk wraz z przedstawicielami Rady Rodziców. Po szerokich konsultacjach takie pisemne potwierdzenie wysłaliśmy do P. Prezes 28.03.br. oraz raz oficjalnie potwierdziliśmy 01.04.br. emailem sekretarzowi Zarządu Forum Polonii R. Hawrylakowi (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.). Do wczoraj (03.04.br.), do godz. 18.00 nie otrzymaliśmy ani odpowiedzi, ani potwierdzenia otrzymania korespondencji, dlatego w trosce o pomyślność spotkania skierowaliśmy, a konkretnie P. A.Kempa, skierował prośbę do P. T. Kopeć (email o godz.18.50) aby nasze ustalenia potwierdziła pisemnie. Warto podkreślić, że od 24. marca do 3. kwietnia czyli przez 11 dni jakiejkolwiek negatywnej informacji ani korekty ustalonego terminu nie było. 

(informacje przekazane przez P. A.Kempę) 

O godz. 21.05 P. T. Kopeć telefonicznie w bardzo miłym tonie potwierdziła, że oczywiście spotkanie to odbędzie się, jedynie wyraziła ubolewanie, iż dwóch członków Zarządu przyjść nie może. Po czym poinformowała mnie, że spotkanie w dn. 09.04.br. z redakcją "I Love Polen" i jej sympatykami się nie odbędzie (ad. red. o czym redakcja nie raczyła być powiadomiona) bo spotkanie przeniesione jest na poniedziałek, 07.04.br. Dalej, wyraziła duże zainteresowanie osobami, które przyjdą na umówione spotkanie. P. Prezes po usłyszeniu ode mnie tych nazwisk zapewniła, że "... jak tylko wróci do domu czyli za ok. 20 min. potwierdzi emailem ustalony poniedziałkowy termin spotkania ".

Po godzinie 22-giej P. T.Kopeć rzeczywiście zadzwoniła lecz zamiast oficjalnego potwierdzenia, wcześniej ustalonego terminu spotkania poinformowała, że właśnie dzwoniła do wszystkich członków Zarządu i poza jednym członkiem Zarządu nikt przyjść na spotkanie nie może! Poinformowała również, że to nasza wina, że do takiej sytuacji doszło, bo termin był wyznaczony przez Forum na 9.04.br i nie trzeba było go zmieniać. Dalej informowała, że Zarząd jest w każdą środę i jak chcemy się spotkać to mamy przyjść najlepiej będzie 9.04.br. tak jak wcześniej Zarząd ustalił a jeśli nam to nie odpowiada to otrzymamy po Świętach Wielkanocnych jeszcze parę innych propozycji spotkań z Zarządem a czy z nich skorzystamy czy nie to już nasza sprawa! 

Tak jak pierwszy telefon był sympatyczny i kulturalny tak drugi był już bardzo niemiły. Przykro mi o tym mówić ale sposób prowadzenia rozmowy ze strony p. Kopeć był niestety arogancki. Co się stało w ciągu tych kilkudziesięciu minut? Dlaczego Zarząd (ad. red. Zarząd = Kopeć) tak radykalnie zmienił zdanie? Wreszcie, jak można tak, niegrzecznie a nawet pogardliwie odnieść się do konstruktywnej propozycji wieloletnich działaczy, przedstawicieli różnych środowisk, ludzi aktywnych i cieszących zaufaniem i sympatią w wielu środowiskach?

Koleżanki i Koledzy, jeśli przygotowanie spotkania od strony technicznej jest rzeczą stosunkowo prostą to skoordynowanie jego wśród parunastu osób wymaga wielu rozmów, emaili czy telefonów. Każdy z nas ma wystarczająco dużo zajęć i obowiązków, dlatego czas, który jest nam wyjątkowo cenny, a który poświęcamy na tego typu działania czy też przeznaczamy go na spotkania z zarządem Forum Polonii wymaga szacunku. Szacunku, co najmniej takiego jakim my obdarzamy czas członków Zarządu Forum Polonii. Obecny Zarząd jest "ciałem w dużej mierze w nowym" i dlatego szczególnie ważne dla nas było uzyskanie informacji jaką drogę i jakie plany na przyszłość ma Forum Polonii, czy nastąpi zmiana stylu kłamliwej propagandy o otwartości i wszem panującej harmonii w Polonii austriackiej? Przypomnijmy, że szczególnie od 2009 roku Forum Polonii "wypracowało sobie" tytuł organizacji nie reprezentującej środowiska polonijnego w Austrii, tytuł organizacji wielokrotnie skompromitowanej przez notoryczne naruszanie statutu, prowadzenie niezgodnych z obowiązującymi zasadami i przepisami rozliczeń finansowych a także bardzo charakterystyczne dla prezesów FP mobbingowe i napastliwe działania wobec działaczy konstruktywnie nastawionych do FP czy też chcących modernizować jego statut. 

Obecny 7-osobowy Zarząd FP, parę dni temu pisał do nas w zaproszeniu "Tematem spotkania będzie ustosunkowanie się do Państwa listu skierowanego do Walnego Zjazdu Sprawozdawczo Wyborczego z dn.09.03.2014, oraz omówienie bieżących problemów austriackiej Polonii na gruncie integracji, o którą wykazujecie Państwo troskę. Jesteśmy zawsze gotowi podjąć dialog i współpracę na rzecz integracji, pielęgnowania i propagowania polskiego dziedzictwa kulturowego wśród społeczeństwa austriackiego. Uważamy, że wyniki rozmów naszego spotkania będą początkiem kształtowania nowoczesnych i zjednoczonych działań Polonii austriackiej. ... " 

Oczekiwaliśmy, zgadzając się na spotkanie w tak krótkim czasie, że cały Zarząd będzie obecny, jeśli jednak z przyczyn obiektywnych tak stać się nie mogło to sądziliśmy, że co najmniej jego większość, a na pewno osoby funkcyjne jak prezes, wiceprezes, sekretarz czy skarbnik na tym spotkaniu będą.

Jak wygląda w rzeczywistości ta "gotowość podjęcia dialogu" przez Zarząd FP? Otóż, idąc za informacją podaną przez P. Prezes wygląda to tak, że sekretarz ma "właśnie ważny termin", skarbnik "ma trening" a już godzinę później "pracę bo pracuje na II-zmianę", pozostali chcieliby ale nie mogą itd., itp. Jedyna osoba, która potwierdziła gotowość spotkania to pani E. Zamojska, za co jej w tym miejscu serdecznie dziękujemy.

W pismie do Forum Polonii pisaliśmy, że "... Organizacje, które współpracują w ramach Polonijnej Platformy Dialogu w Austrii z dużą nadzieją oczekują działań ze strony "Forum Polonii" prowadzących do budowania silnie zintegrowanej i pluralistycznej Polonii austriackiej ... ". Apelowaliśmy pełni nadziei do"Forum Polonii" , że cel zapisany w statucie FP - „o jak największej wewnętrznej integracji polskiej Diaspory w Austrii” nie pozostanie pustym zapisem". Odpowiedź na nasz apel, a także odpowiedź na naszą wieloletnią gotowość do dialogu z kolejnymi nowo-wybranymi Zarządami Wspólnoty Organizacji Polskich w Austrii FORUM POLONII (niestety również tym obecnym) otrzymaliśmy dość precyzyjną! W tej sytuacji możemy tylko po raz kolejny wyrazić ubolewanie ale również i jednocześnie "podziękować" za szybkie i dosyć jednoznaczne określenie stosunku Zarządu Forum Polonii do tematu jakim jest integracja Polonii austriackiej.

Ponieważ zwykło się mówić, że "nadzieja umiera ostatnia", więc my nadal żywimy nadzieję, że kiedyś "ktoś" w Forum Polonii się zorientuje, że Polonia austriacka nie mieści się w małym pokoiku w Wiedniu na Boerhaavegasse 25/5, że Polonia to nie tylko spotkania na "salonach" i odczyty na zjazdach czy reprezentacyjne koncerty. Polonia w Austrii to głównie MY ludzie, którzy kochają swój kraj, swoją kulturę i tradycję. To ludzie, którzy nie zawsze są zrzeszeni w organizacjach z ZVR, ludzie, którzy niezależnie od poglądów politycznych, wyznania czy osobistych preferencji chcą ze sobą rozmawiać, współpracować i tworzyć wspólne dobro. Tworzyć je, ponieważ łączy nas to co dla nas jest najważniejsze, a ŁĄCZY NAS POLSKA! I dlatego a raczej i przede wszystkim oczekujemy aby naszą Polonię, reprezentowała organizacja, która potrafi działać we wspólnym imieniu, z nami rozmawiać i nas godnie reprezentować niezależnie od tego czy się do niej należy czy nie i niezależnie w jakich stosunkach prywatnych jest się z "tym" czy "owym". 

Zachęcamy i zapraszamy już dzisiaj, wszystkie osoby zrzeszone i niezrzeszone do rozmów na te i inne tematy dotyczące Polonii, podczas III-go Zjazdu Polonii w Austrii, który odbędzie się 17 maja br. w „Domu Polskim“ w sali im. Jana III Sobieskiego w budynku PAN w Wiedniu przy ul. Boerhaavegasse 25 od godz. 11.00 do 17.00. Szczególnie zapraszamy P. Prezes T. Kopeć, Zarząd i organizacje członkowskie Forum Polonii do rozmów przy wspólnym stole. Zapewniamy, że my terminu nie zmienimy i z niego się nie wycofamy.

Stosowne powiadomienia o III. Zjeździe Polonii w Austrii wraz z programem wyślemy do organizacji i osób zainteresowanych w terminie późniejszym.

Z wyrazami należnego szacunku

inż Piotr Radowski                                    Andrzej Kempa

(były Prezes WOPwA Forum Polonii)                (były wice-Prezes WOPwA Forum Polonii)

Do wiadomości:

J.E. Artur Lorkowski - Ambasador RP w Austrii

Andrzej Kaczorowski - Kierownik Wydziału Konsularnego RP w Austrii

Ks. Rektor Krzysztof Kasperek CR – Polski Kościół w Wiedniu