Drodzy Czytelnicy!

Pani Prezes T. Kopeć zaprosiła 23.03.br. w imieniu Zarządu Forum Polonii organizacje niezrzeszone, wyznaczając spotkanie na 9.04.2014r. Pomimo, że zaproszenie nie zostało wcześniej uzgodnione tylko narzucone, redakcja I Love Polen zaproszenie przyjęła i w rekordowym tempie skoordynowała sporą grupę osób gotowych do rozmów z Zarządem, po czym Pani red. R. Olczykowski potwierdziła 28.03.br udział w spotkaniu 9.04.14r.

Z powodu braku jakiejkolwiek odpowiedzi lub chociażby potwierdzenia otrzymanej korespondencji ze strony Forum Polonii, co oznacza brak szacunku do zaproszonych gości, redakcja zwróciła się po 8 dniach z prośbą do Pani Kopeć aby była tak uprzejma i do ostatniego roboczego dnia w tygodnia, tj. piątku 4.04.br. godz. 12.00 potwierdziła realną gotowość Zarządu, do wyznaczonego przez siebie spotkania, względnie zmianę terminu, gdyż taka dezinformacja obiegła zainteresowane/zaproszone środowiska polonijne.

Pani Kopeć, jak sama w zaproszeniu pisze, zawsze gotowa do podjęcia dialogu i współpracy” ponownie zignorowała redakcję I Love Polen i do dnia dzisiejszego nie potwierdziła, nie przełożyła, względnie odmówiła spotkania. Najwyraźniej pojęcia takie jak: dialog, współpraca, zjednoczenie, integracja, zgoda, kultura i prawda, to dla Pani Prezes puste frazesy.

Ciekawostką dla wszystkich zainteresowanych spotkaniem z Zarządem Forum Polonii będzie, z pewnością poniższa wypowiedzi Prezes T. Kopeć, podczas rozmowy telefonicznej z kolegą Andrzejem Kempą 3.04.br., cytat: „potwierdzam spotkanie 7.04.br. natomiast spotkanie w dn. 09.04.br. z redakcją "I Love Polen" i jej sympatykami się nieodbędzie (przypominam, że redakcja nie została o tym powiadomiona), a jak Olczykowska przyjdzie to pocałuje klamkę”. Po czym godzinę później p. Prezes ponownie zmieniła zdanie i odwołała spotkanie 7.04.br. Brawo, bardzo ładnie Pani PREZES!

Ciekawi jesteśmy, czy Zarząd jest informowyny o takiej samowoli?

Pozdrawiam

Renata Olczykowski

 

Do wiadomości Zarządu Forum Polonii.

W obliczu zaistniałej sytuacji, 12-osobowa delegacja sympatyków redakcji I Love Polen wyraża ubolewanie, że nie przybędzie, na spotkanie 9.04.br., ponieważ istnieje ogromna potrzeba rozwiania wielu wątpliwości oraz wyjaśnienia ważnych dla Polonii wątków, bez których przejrzystości, zgoda w środowisku polonijnym w Austrii na pewno nie będzie możliwa.

Niestety Prezes T. Kopeć, a z nią Zarząd Forum Polonii utracili szansę rozmowy z szerokim gronem reprezentującym różne środowiska polonijne. Telefoniczne zapewnienie skierowane do Pana Andrzeja Kempy, że „po Świętach Wielkanocnych otrzymamy parę innych propozycji spotkań z Zarządem, a czy z nich skorzystamy czy ni,e to już nasza sprawa!”, jest aroganckie i obraża zasłużonych działaczy polonijnych, dla których ważną jest Ojczyzna i pielęgnowanie jej kultury i tradycji. Dlatego redakcja podjęła decyzję nieskorzystania z kolejnych terminów spotkań. Delegaci wraz z Panią redaktor Renatą Olczykowski, przyzwyczajeni są do kultury i etykiety, pewnych ogólnie przyjętych zasad i norm, a nade wszystko prawdomówności i tylko tacy partnerzy godni są naszego dilaogu.

Dlatego redakcja I Love Polen ponownie apeluje:

Nie uznajemy p. T. Kopeć jako prezesa Forum Polonii oraz reprezentanta środowisk polonijnych i z pewnością nie, jako przedstawiciela Polonii na cała Europę! Wedle prawa austriackiego (któremu stowarzyszenie podlega) organizacja Forum Polonii jest nielegalna, gdyż od dawna notorycznie łamane są przepisy prawne i statutowe, co oznacza, że obecny (jak i poprzedni!) zarząd nie może być legalny, a logiczną konsekwencją tego jest fakt, że p. Kopeć jest już trzeci rok nielegalnym prezesem Forum Polonii.

Do poważnych uchybień p. T. Kopeć należą: decyzje podejmowane bez minimalnej liczby członków obecności czyli brak kworum, permanentna samowola, brak rozliczeń finansowych, brak absolutorium Komisji Rewizyjnej, skłócanie działaczy i dezintegracja środowiska polonijnego, szantaż, korupcja na przeróżne sposoby, KŁAMSTWA, brak kompetencji, kultury i ogłady, wulgaryzmy i impertynencja.

Wzywamy p. Teresę Kopeć (jeśli ma Pani choć krztę honoru) do natychmiastowej „dymisji”.

Redakcja I Love Polen

PS.

Korespondencja z p. Kopeć została rozesłana na różne ukryte pod mailową funkcją Bcc adresy, czyli nie tylko na te widoczne dla p. Kopeć pięć adresów, co oznacza, że wielu działaczy na bieżąco zorientowanych jest w obecnej aktualnych ruchach p. „Prezes”.