Na stronie internetowej Forum Polonii przeczytać można: „Dnia 22 września na fasadzie budynku Boerhaavegasse 25, 1030 Wien – obecnie obiekt Stacji Naukowej PAN, została uroczyście odsłonięta Tablica Pamiątkowa Fundacji „Dom Polski”. (...) „Uroczystość rozpoczęli swoimi wystąpieniami: Dyrektor Stacji Naukowej PAN w Wiedniu Bogusław Dybaś oraz Prezes WPOwA Forum Polonii Teresa Kopeć, nawiązując do historii dawnego Domu Polskiego (!), oraz okoliczności jakie miały wpływ na odsłonięcie tablicy pamiątkowej” (...).

 

Jeszcze niedawno p. Kopeć, sama rozpowiadała, że o historii Domu Polskiego nie ma najmniejszego pojęcia, co dziś (zaledwie 2 lata później) nie przeszkadzało jej, aby temat referować.

W tym miejscu konieczna jest mała retrospekcja.

Pani T. Kopeć, z mandatem Polskiego Towarzystwa Sportowego (nikt nie wie jaką dziedzinię sportu uprawia) po czteromiesięcznym uklepywaniu sobie popleczników i górnolotnych obietnicach wyborczych, zostaje w kwietniu 2012 roku prezesem Forum Polonii, obiecując wszystkim zmiany m.in. „wywalenie betonu”, czyli poprzednika A. Lecha i wiceprezes M. Buczak. Zaraz po objęciu stołka nowa „prezes” zapomina o swoich przyrzeczeniach przedwyborczych, stosuje samowolę i zaczyna „wojnę” z organizacjami, które zapisały się właśnie do Forum aby na nią zagłosować. Już w czerwcu 2012(!) nowe organizacje, nie wytrzymując kłamstw i stylu "zarządzania" Polonią nowej prezes, wypisują się. Zarząd na przełomie kwietnia i października zmienia się aż 8 razy i de facto do 21.10.2012r. nie istnieje. (21.10. - Zjazd Nadzwyczajny, podczas którego poprawność wyborów była również bardzo wątpliwa.) Cała historia szczegółowo opisana została w 7 częściach „Męczenników parasolowej sprawy”. http://www.ilovepolen.com/index.php/artykuly1/59-meczennicy-parasolowej-sprawy-czesc-3

Dokładnie w tym momencie, 19.09.2012r., nielegalna „prezes” Kopeć w obecności „skarbnika”, samowolnie podpisuje umowę/deklarację o współpracy Polskiej Akademii Nauk ze Wspólnotą Organizacji Polskich w Austrii Forum Polonii. Dla p. Kopeć nie miało znaczenia, że jej poprzednicy przez 20 lat wzbraniali się przed podpisaniem takiego dokumentu i upierali się aby dom przy ul. Boerhaavegasse 25, nazywać Domem Polskim.

Na stronie Forum Polonii czytamy dalej: (...) „Inicjatorem tego doniosłego wydarzenia jest Wspólnota Polskich Organizacji w Austrii „FORUM POLONII", która podjęła temat realizacji umieszczenia tablicy pamiątkowej, pozyskując środki finansowe na ten cel i prowadząc wszelkie prace organizacyjne włącznie z zamontowaniem tablicy na fasadzie budynku” (...).

Faktycznie, pieniądze na ten swoisty „nagrobek”, Forum Polonii przeznaczyło jeszcze z zeszłorocznego funduszu. W tym roku MSZ w ramach funduszu: Opieka i pomoc dla Polonii i Polaków za granicą(!) dorzuciło dodatkowo 600,- euro na ten cel. Reszty szczegółów nie znamy, gdyż finanse Forum Polonii są zatajane przed Polonią. W artykule Forum Polonii czytamy: „Koszty wykonania tablicy zostały pokryte ze środków finansowych otrzymanych od Stowarzyszenia „Wspólnota Polska" w Warszawie i MSZ z Polski. 

We Wrocławiu, kompletny nagrobek kupić można już za 1500 zł czyli ok. 350 euro. Wystawny nagrobek kosztuje obecnie 4. tys. zł. Forum Polonii zleciło wykonanie pamiątkowej tablicy panu Wacławowi Pieczonka z Zakładu Kamieniarskiego w Cieszynie. Łatwo więc sprawdzić cenę nagrobków w tej firmie. Nasuwa się więc pytanie, za co polski podatnik zapłacił i ile? 

Inną sprawą jest fakt, czy Forum Polonii miało podstawy do tego, aby przejąć inicjatywę upamiętnienia Domu Polskiego? Przypomnieć należy, że kamienicę z oficyną zakupiło w 1908 r. Polskie Towarzystwo Szkoły Ludowej w Wiedniu, które w1917 r. przekształciło się w Fundację Dom Polski, a ks. Julian Łukasiewicz, polski patriota i społecznik, został pierwszym jej prezesem. Aby nieruchomość mogła służyć wiedeńskiej Polonii dom wspierała finansowo baronowa Helena Ziemiałkowska. W czasie II wojny światowej kamienicę zajęli Niemcy i dopiero po wojnie reaktywowano Fundację Dom Polski. W roku 1980, gdy funkcję prezesa pełnił Mieczysław hrabia Ledóchowski, fundacja została rozwiązana, a dom ze względu na małe zadłużenia oddany na rzecz Polskiej Akademii Nauk za symbolicznego 1. szylinga. 

Forum Polonii istnieje 23 lata, czyli zawiązało się w 1991 roku. Logiczną konsekwencją dalszych problemów Polonii austriackiej mogło być właśnie m.in. rozwiązanie fundacji istniejącej od ponad 100 lat, co z kolei mogło zaważyć w staraniach o status mniejszości narodowej Polaków w Austrii. Jakie więc powiązania z Domem Polskim może mieć organizacja, która powstała 11 lat po przekazaniu domu? Chyba tylko takie, że pierwszym prezesem Forum Polonii był również hrabia Ledóchowski - ale to wszystko. Więc jeżeli już tablica upamiętniająca miejsce, to ufundować powinien ją ofiarodawca, względnie ten, kto „prezent” przyjął. Podobnie jak niedawno odsłoniętą tablicę upamiętniającą hrabiego Karola Lanckorońskiego i jego rezydencję, sfinansowała Fundacja Lanckorońskich, a nie Forum Polonii. 

Zapraszamy do wysłuchania, odkrytej na You Tube, niezmiernie wysublimowanej wypowiedzi pani dr Liliany Niesielskiej, rozpoczynającej się słowami Vox populi co po łacinie oznacza „Głos Ludu”. Pani Niesielska przemówiła nie tylko z racji powiązań swojej osoby z tym miejscem, ale także ojca-prawnika, byłego członka Zarządu Fundacji Dom Polski, doradcy i radcy prawnego tejże fundacji. Ten kto wie, o czym mowa, zrozumiał zatem kunsztowną aluzję: Pars pro toto (łac. część za całość), czyli okłamywanie słuchaczy poprzez podawanie do wiadomości jedynie części prawdy, sugerując, że jest to cała prawda. Według wikipedii Pars pro toto jest "figurą retoryczną", polegającą na zastąpieniu nazwy przedmiotu przez nazwę jego części, np.własny kąt zamiast własny dom, dach nad głową zamiast dom”. 

Kontrowersyjne aspekty tablicy upamiętniającej Dom Polski.

  1. Jeżeli nawet wmurowanie tablicy było czynem pozytywnym, uwieczniającym historię pewnego domu, to wątpliwym jest czy to właśnie Forum Polonii miało moralną podstawę aby być inicjatorem upamiętnienia Domu Polskiego.
  2. Koszty tablicy pamiątkowej powinni pokryć wspólnie ofiarodawcy z obdarowanymi.
  3. Polonia w Austrii ma prawo wiedzieć ile kosztowało wykonanie i wmurowanie tablicy, a organizacja Forum Polonii, tzw. dachowa („jedyny przedstawiciel Polonii w Austrii”), powinna być zobligowana do pełnej jawności finansowej, włącznie z podaniem nazwisk osób, kóre podejmują decyzję, na jakie cele przeznaczane są fundusze.
  4. Odsłonięcie tablicy „upamiętniającej historię Domu Polskiego” było symboliczną ceremonią pogrzebową. Zachodzi zatem obawa, że intencją wystawienia pomnika nagrobkowego jest definitywne zamknięcie tematu: Dom Polski.
  5. Życzeniem polskich ofiarodawców, którzy ze swoich oszczędności zakupili majątek dla pożytku Rodaków żyjących w Austrii, z pewnością nie było wystawienie nagrobka w stylu „Tu był Dom Polski”. Polonia w Austrii dziękuje Pani dr Niesielskiej, za Vox populi przywołujący wypowiedź JE Ambasadora RP Artura Lorkowskiego, który obiecał „dołożyć wszelkich starań, aby to był Dom Polski” i "aby to było możliwie umożliwione".

Redakcja 

<                        fot. wikimedia.org