Przed budynkiem Ambasady RP w Wiedniu w sobotę 23. stycznia 2016 odbyła się demonstracja pt. „Polskie sprawy w polskich rękach". Została ona zorganizowana przez patriotyczne środowisko austriackiej Polonii, w której skład wchodzą m.in. Klub Gazety Polskiej im. rtm. W. Pileckiego i Wiedeńska Inicjatywa Narodowa. Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych demonstracja zgromadziła ok.250 osób. Aktywny udział w demonstracji wzięli nie tylko Polacy, ale i również Austriacy.

W wystąpieniach wyrażono poparcie dla słusznych reform władz polskich oraz dążeń suwerennego Narodu. W petycji skierowanej do ambasadora w Wiedniu zadeklarowano poparcie dla Prezydenta Andrzeja Dudy i rządu Pani Premier Beaty Szydło. Wyrażono również nadzieję, iż ambasada będzie skuteczniej przekonywać społeczność w Austrii, że demokracja w Polsce nie jest w żadnym wypadku zagrożona.

Przemawiający przedstawiciele różnych organizacji w tym Austriacy stwierdzali, że bezprzykładny atak na władze polskie jest przejawem niegodziwości i nieuczciwości określonych środowisk na terenie Europy w tym także w Polsce.

Kilka godzin wcześniej, u stóp pomnika żołnierza sowieckiego, odbyła się nieliczna demonstracja KOD - w rzekomej obronie demokracji w Polsce. (Przyp. red.) Demonstrację zorganizowała polskiego pochodzenia posłanka wiedeńskiego Landtagu Ewa Dziedzic. Jeśli odliczyć pilnujących demonstrację policjantów i osoby polemizujące z demonstrującymi, to rzeczywistych demonstrantów nie było więcej niż 50 osób (przyp. red.), a wśród nich znani w środowisku polonijnym działacze-bankruci. Ciekawostka. Pani Dziedzic został zaproszona przez "prezes" Teresę Kopeć, na Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Forum Polonii i przedstawiona delegatom z Warszawy (Sekretarz Stanu w MSZ Wiceminister Jan Dziedziczak, Wiceprzewodniczący Senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą Senator Artur Warzocha,  Wicedyrektor Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą Wojciech Tyciński, Sekretarz Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Krzysztof Łachmański, Sekretarz - Doradca Sekratarza Stanu Jana Dziedziczaka Jan Badowski), przedstawicielom polskiej dyplomcji w Wiedniu (Ambasador RP Artur Lorkowski, dyrektor PAN-u, dyrektor Instytutu Polskiego), przedstawicielom duchowieństwa (Rektor Polskiej Misji Katolickiej Ks. Krzysztof Kasperek, a także dyrektorom Szkół Polskich w Wiedniu - jako gość honorowy. W dwie godziny przed rozpoczęciem demonstaracji KOD-u. 

Mimo protestów członków organizacji WIN i GP, nikt z oficjeli nie zareagował, a senator Artur Warzocha nie skomentował tego w Senacie, przedstawiając sprawozdanie z pobytu w Wiedniu, jak również tego, że mąż p. Kopeć stał "na bramce" w PAN i nie wpuszczał na spotkanie działaczy polonijnych, czy też tego, że członek zarządu FP p. Kalczyńska wyprosiły z sali polonijną dzienikarkę. 

Zebrani u stóp sowieckiego okupanta nie bardzo zdawali sobie sprawę za czym lub przeciwko czemu demonstrują. Ozłocony patron zebranych, patrzący ze szczytu monumentalnych wymiarów kolumny na stadko zdezorientowanych demonstrantów, podkreślał groteskowość całego wydarzenia.

Autor: Źródło: Fot. Klub GP Wiedeń