Losy historycznych tablic cześć I

Na początku maja 2016 r. wąski krąg Polonii dowiedział się z artykułu dyrektora Stacji Naukowej PAN w Wiedniu o ponad stuletnich tablicach będących dziedzictwem kulturowym Polonii austriackiej. Kilka dni później tablice były już w Warszawie. Jak do tego doszło, że resztki dziedzictwa kulturowego Republiki Austrii i austriackiej Polonii, zostały wywiezione w tajemnicy przed opinią publiczną, samochodem na numerach dyplomatycznych Ambasady RP do Polski?

Dopiero po dotarciu do oświadczeń senatorskich Pana Artura Warzochy w sprawie tablic: http://ilovepolen.com/index.php/poloniawaustrii1/562-mityczna-polonia oraz odpowiedzi poszczególnych ministerstw okazało się, że tablice zostały zaoferowane Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, choć do jego zadań należy opiekanad dziedzictwem Polonii za granicą, a nie zabór mienia.

Wywiezienie tablic odbyło się, bez wcześniejszego poinformowania i zgody szeroko rozumianej Polonii, austriackich władz czy też opinii publicznej, decyzją dyr. Stacji Naukowej PAN Bogusława Dybasia, ambasadora Artura Lorkowskiego i dyrektora Muzeum Historii Polski w Warszawie Roberta Kostro. Aby upozorować zgodę Polonii, posłużono się  słupami, czyli tzw Polonia ambasadzka. „Zasięgnięto opinię”, a właściwe narzucono przedstawicielkom dwóch organizacji jedynie słuszną koncepcję, tzw. ”ratowania” tablic, a w rzeczywistości zawładnięcia. Z formalnego punktu widzenia  p. Kopeć i p. B. Huslik wypowiadały się jedynie jako osoby prywatne, gdyż bez uzyskania zgody zarządów i członków organizacji wspieranej przez MSZ organizacji. 

Z kolei "Pismo Polonii austriackiej "Polonika", przy współpracy ze Stacją Naukową PAN w Wiedniu, zorganizowało uroczystość przyznania tytułów "Strażnik Pamięci Historycznej Polska - Austria 2016". Tytuły przyznawane są co roku tym Polakom mieszkającym w Austrii, którzy wykazują szczególne zaangażowanie w upamiętnianie historii narodu polskiego. Do tegorocznej Kapituły przyznającej wyróżnienia zaproszeni zostali m. in. prof. Bogusław Dybaś, który w zeszłym roku otrzymał to zaszczytne wyróżnienie. Strażnicy zajmują się wieszaniem nowych tablic i upłynnianiem starych.

Środowiska skupione wokół społecznej inicjatywy jaką jest Sejmik Polonii w Austrii wystąpiły do kierownictwa Stacji Naukowej PAN oraz senatora Warzochy z prośbą o informację na temat losu tablic. Zostały jednak zignorowane. Ostatecznie tablice na mocy umowy darowizny z 2 maja 2016 r., podpisanej przez Dyrektora Stacji Naukowej PAN w Wiedniu Bogusława Dybasia, wylądowały w magazynach w Warszawie.

Biurokratyczne szaleństwo udało się powstrzymać Reprezentantce Polonii A. Heckhausen, która uzyskała deklarację dyrekcji PAN w Warszawie ich zwrotu, po uprzednim przeprowadzeniu prac konserwatorskich. Równolegle rozpoczęte zostały rozmowy z MSZ, na temat objęcia honorowym patronatem uroczystości związanych z powrotem tablic do Wiednia, wstępnie planowanych na 11 listopada 2017r. Najprawdopodobniej dyrekcja PAN w Warszawie zrozumiała niestosowność swojego działania, więc pamiątkowe tablice uzyskały status „wypożyczonych czasowo” i miały być ponownie wmurowane w ściany Domu Polskiego, tam gdzie ich miejsce. Już w latach 80-tych były prowadzone rozmowy przez działaczy „Strzechy” na temat stworzenia muzeum w byłej kaplicy św. Elżbiety, na której ścianach znajdowały się liczne tablice erekcyjne i dziękczynne. Warto powrócić do tego pomysłu, biorąc pod uwagę, że obecne władze deklarują dbałość o dziedzictwo kulturowe Polonii za granicą i finansowe wsparcie.

Wyniki tych rozmów zostały zakomunikowane Polonii podczas spotkania Pro Publico Bono

(II Dzień dla Polski) Sejmiku Polonii z udziałem Konsula Generalnego Aleksandra Korybuta-Woronieckiego. Pan Konsul, z wykształcenia dr. historii, obiecal wsparcie w kompletowaniu dokumentacji na temat polonijnej spuścizny związanej z Domem Polskim. Całe spotkanie było rejestrowane przez TV Polonia.

Polonii zafundowano jednak kolejną „niespodziankę”. 23 stycznia 2017 r. nastąpiło ponowne przekazanie tablic przez p. Kopeć. http://www.wieden.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/historyczne_tablice_z_wiednia_trafily_do_muzeum_historii_polski W tym celu senator Artur Warzocha wydał kolejne kuriozalne oświadczenie na temat tablic, legitymując w ten sposób nieformalne rozmowy z wiceministrem kultury Sellinem, umożliwiające p. Kopeć autopromocję w świetle kamer. https://halopolonia.tvp.pl/28766199/23012017-sprawa-tablic-upamietniajacych-dom-polski-w-austrii Już wcześniej p. Kopeć (podczas wówczas nielegalnego prezesostwa) zadziała na niekorzyść polskiej diaspory i samowolnie podpisała nieintratną umowę najmu lokalu w Stacji Naukowej PAN, jednoosobowo podjęła decyzję zainstalowania Tablicy „Tu był Dom Polski”, a teraz również bez zgody zarządu przekazała historyczne tablice.

Pewne poszlaki wskazują na to, że p. Kopeć odgrywa rolę słupa w misternie utkanym planie zakładającym potajemne wywiezienie tablic, pomagając w ogołacaniu Polonii z ostatnich pamiątek świadczących o istnieniu trzech pokoleń w Wiedniu – jednego z kluczowych dowodów dla uzyskania praw statusu mniejszości narodowej i ponosi współodpowiedzialność za pomoc w wywłaszczeniu Polonii. Wiele budynków w Polsce (m. in. w Szczecinie, Gliwicach) należących do Polskiej Akademii Nauk jest wystawionych na sprzedaż. Patrz: Sprzedaż nieruchomości PAN: Czyżby podobny los szykowano dla nieruchomości przy Boerhaeevegasse w Wiedniu?

Najwyraźniej nadal obowiązuje PRL-owska doktryna pozbawiania Polonii własności i znaczenia, w dalszym ciągu wykorzystując usłużnych działaczy, tzw. Polonie ambasadzką.

Na naszych oczach upadają autorytety naukowe. Nikt nie potrafił się przeciwstawić bezprawiu, żaden ze współczesnych konformistów nie odważył się powiedzieć, że „król jest nagi”. Nasi przodkowie z narażeniem życia bronili dziedzictwa narodowego, organizowali publiczne zbiórki pieniężne aby oddać hołd swoim bohaterom wojennym lub fundatorom, a tymczasem w wolnej Polsce brak szacunku dla dziedzictwa kulturowego, dąży się do wymazania z pamięci ostatnich śladów świetności i dumy Polonii. Warto w tym miejscu przypomnieć, że polonijne  stowarzyszenie „Strzecha” zostało pozbawiono dwóch kamienic, Domu Polskiego, gruntów i majątków przepisanych testamentarnie. Obecnie usiłuje się pozbawić tę najstarszą organizację polonijną prawa wieczystego użytkowania do oficyny zgodnie z umową przekazania Domu Polskiego, jako rekompensaty za przejęte m. in. przez PRL budynki przy Rennwegu 1-2, w ścisłym centrum Wiednia. Jak szanowana jest spuścizna polonijna niech świadczy fakt wyceny tablic przynależących do murów Domu Polskiego na 1 zł za sztukę.

Redakcja przygotowuje materiał na temat tablic, ale czekamy na udzielenie odpowiedzi przez dyr. Dybasia na pierwsze 17 pytań (poniżej). Polonia ma prawo poznać szczegóły na temat losów losów tablic, jak również pięknej kaplicy św. Elżbiety (kiedy i przez kogo zestala zniszczona?).
„Afera tablicowa” dotycząca historycznych tablic tak mocno poruszyła opinię publiczną Polaków w Austrii, że przedstawiciele różnych środowisk nie ustaną w wysiłkach o ich zwrot, przywrócenia pamięci o patriotyzmie, poświeceniu i szlachetności naszych rodaków poprzednich pokoleń. Spadkobiercami spuścizny polonijnej jest Polonia w Austrii, więc wszelkie decyzje wymagają ogólnej zgody przedstawicieli środowisk polonijnych.

Apelujemy do osób, które mają wiedzę na temat tablic i pełnej historii Domu Polskiego i jego pamiątek. Zapraszamy do współpracy zainteresowanych pasjonatów historii i osoby, które posiadają wiedzę na ten temat o zgłaszanie się do redakcji.

Artykuł opracowany przez zespół redakcyjny I Love Polen


17 pytań do
Dyrektora Stacji Naukowej PAN                                                 Wiedeń, 24.02.2017
Prof. dr hab. Bogusława Dybasia
Polska Akademia Nauk
Stacja Naukowa w Wiedniu
Boerhaavegasse 25
1030 Wien - Österreich
 
Szanowny Panie Profesorze Dybaś,
w związku z materiałem prasowym przygotowywanym przez redakcję „I love Polen” na temat "historycznych i pamiątkowych" tablic erekcyjnych oraz dziękczynnych z Domu Polskiego w Wiedniu ufundowanych przez Polonie austriacką na początku XX wieku, świadczących o wspólnym dorobku, historii i nierozerwalnych więzach łączących oba kraje, wywiezionych bez zgody środowisk polonijnych (spadkobierców spuścizny Polonijnej), zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania. (Redakcja zapoznała się z Pana tekstem w majowym wydaniu Poloniki w 2016r. i prosi o uzupełnienie / aktualizację podawanych wcześniej informacji na temat tablic uwzględniając rozwój wydarzeń http://polonika.at/index.php/miesiecznik/historia/1477-jubileusz-i-tablice)
Lista pytań:
1. Kiedy i w jakich okolicznościach dowiedział się Pan Profesor o istnieniu "pamiątkowych i historycznych" tablic, ufundowanych i wmurowanych przez Polonię w początkach XX wieku w ściany budynku Domu Polskiego przy Boerhaavegasse 25 w Wiedniu? Czy informacje o tablicach przekazali Panu pracownicy Stacji, poprzednie kierownictwo, Kościół, Polonia (np. Forum Polonii, Strzecha), pracownicy ambasady? Prosimy o skonkretyzowanie informacji /kto i kiedy/?
2. Czy zgadza się Pan z opinią pani Teresy Kopeć przedstawiciela Forum Polonii podtrzymaną przez senatora RP Artura Warzochę w Oświadczeniu senatorskim z 29 stycznia 2016 r., że tablice były ukrywane przez Stację Naukową PAN (poprzednie oraz obecne kierownictwo) i były nieodpowiednio zabezpieczone w wyniku czego uległy tak dużemu zniszczeniu, że wymagają obecnie specjalistycznych prac konserwatorskich i dlatego nie mogą być do dnia dzisiejszego eksponowane?
3. Czy tablice znajdowały się w ewidencji Stacji PAN w Wiedniu? Dlaczego nie były wyeksponowane pomimo, że kolejne kierownictwa Stacji wiedziały o istnieniu tablic? W czasach PRL tekst tablic nie odpowiadał obowiązującej ideologii Partii Komunistycznej. Czy Pan Profesor jako historyk uważa, że tego typu artefakty przynależące do Domu Polskiego dyskwalifikują się do eksponowania ich na murach dzisiejszej Stacji Polskiej Akademii Nauk? Jeżeli tak to dlaczego?
4. Zgodnie z informacją na stronie Polskiej Ambasady w Wiedniu wypożyczenie i przekazanie tablic przez Stację Naukową PAN w Wiedniu będącemu w budowie Muzeum Historii w Warszawie nastąpiło 23 stycznia 2017 roku.

Dlaczego, mimo 25-lecia Stacji Naukowej PAN w Wiedniu w 2016r. oraz uroczystości jubileuszowych nie zdecydował się Pan Profesor na poinformowanie - prezentację tablic - Polonii przybyłej na Dni Otwarte Stacji w dniu 18 czerwca 2016 roku? Taka prezentacja byłaby świetnym zwieńczeniem uroczystości jubileuszowych. Muzeum Historii Polski znajduje się w budowie, nie ma stosownych sal ekspozycyjnych i nie jest nawet gwarantowane ukończenie budowy przed 11 listopada 2018 r. 

5. Jaki był sens wypożyczenia tablic na tak wczesnym etapie powstawania Muzeum Historii Polski w Warszawie? Czym wytłumaczyć pospiech w wywozie tablic do Polski (4.05.2016), jeżeli tablice do tej pory nie zostały poddane pracom konserwatorskim i nie są eksponowane zwiedzającym w Polsce?
6. Jakie jest zdanie Pana Profesora na temat odpowiedniego miejsca ekspozycji tablic? Czy był Pan zwolennikiem, względnie inicjatorem, przekazania tablic i ich wywiezienia (miejmy nadzieję, że jedynie tymczasowego) do Polski?
7. Kto był odpowiedzialny za transport tablic? Z czyjej inicjatywy nastąpił ten transport? Która firma transportowa przewiozła ponad 100-letnie i 100 kilogramowe tablice o wymiarach "1,60 x 1m"  z Wiednia do Warszawy? Kto poniósł koszt transportu i jego ubezpieczenia?
8. Na jaka sumę zostały wycenione tablice i kto oszacował wartość tablic?
9. Czy uzyskano zgodę władz austriackich na wywoź historycznych artefaktów z Republiki Austrii?
10. Dlaczego Polonia nie została poinformowana o planach wywozu tablic opinii publicznej, szeroko pojętej Polonii, mediów Polonijnych? Dlaczego nie zorganizował Pan Profesor historycznej debaty i nie zaprosił do niej Polonii? Czy (a jeżeli tak, to z kim?) konsultował Pan decyzje w sprawie tablic? Czy starał się Pan przeciwstawić w jakikolwiek sposób wywiezieniu tablic? Jeżeli tak, to proszę o wyszczególnienie jakie kroki Pan podjął. Czy informował Pan o życzeniu Polonii, które było Panu wielokrotnie przekazywane o ponowne wmurowanie tablic w ściany budynku przy Boerhaavegasse 25? Czy znana jest Panu np. opinia redakcji Poloniki, że tablice powinny zostać w Wiedniu? Czy starał się Pan przekonać ambasadora Lorkowskiego do zmiany jego decyzji / stanowiska w sprawie tablic?
11. Czy słuszna jest Pana teza, że “tablice należą do narodu polskiego”? Czy nie należało ich raczej zostawić kolejnym pokoleniom Polaków w Austrii oraz Republice Austrii?
12. Polonia ufundowała w początkach XX wieku co najmniej 6 pamiątkowych i historycznych gabarytowych tablic do Domu Polskiego. Przetrwały one I oraz II wojnę światową. Jaki był / jest los pozostałych marmurowych tablic z Domu Polskiego pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk w Wiedniu? Uprzejmie prosimy o udostępnienie dokumentacji na ich temat (również chętnie zdjęć).
13. Czy wybranie opcji zerowej, pozbycia się tablic i wywiezienia ich do Polski, poloników świadczących o dziedzictwie Polonii i związku przyczyno-skutkowym z Domem Polskim, przyspieszone postępowanie w sprawie tablic ma związek z wynikami kontroli zarządczej z 2015? Do jakiej klasy została zakwalifikowana nieruchomość PAN przy Boerhaavegasse 25: a) niezbędnej do prowadzenia działalności statutowej, b) zbędnej, czy c) przeznaczonej do rezerwy?
14. Czy znana jest Panu Profesorowi treść Karty Weneckiej dotyczącej międzynarodowych zobowiązań ratyfikowanych m. in. przez Austrię i Polskę narzucającej przepisy na temat konserwacji i restauracji zabytków i miejsc zabytkowych? Czy zdaniem Pana profesora w przypadku "pamiątkowych i historycznych" ponad 100-letnich tablic nie zostały naruszone przepisy międzynarodowe?
Art.  7. Zabytek jest nierozdzielny od historii, której jest świadectwem, i od otoczenia, w którym jest położony. W wyniku powyższego przemieszczenie zabytku w całości lub części nie może być dopuszczalne, chyba że wymaga tego zachowanie zabytku lub usprawiedliwiają je względy na nadrzędny interes narodowy bądź międzynarodowy.
Art.  8. Elementy malarskie, rzeźbiarskie lub zdobnicze, które stanowią nieodłączną część zabytku, nie mogą być odeń oddzielone, chyba że jest to jedynym środkiem zdolnym zapewnić ich zachowanie.

15. Czy znana jest Panu Profesorowi zasada proweniencji i dlaczego nie została ona uznana za podstawę określającą bezwzględny związek tablic z budynkiem i historią Domu Polskiego przy Boerhaavergasse 25?
16. Czy w umowie o rozwiązaniu Fundacji Dom Polski i przekazania jej nieruchomości na rzecz Polskiej Akademii Nauk znalazła się klauzula dotyczącą pozostawionych przez Polonie ruchomości? Czy Pan Profesor byłby uprzemy przekazać nam kopię takiego dokumentu?
17. Czy konsultował Pan Profesor Biuro Prezydenta RP ds. kontaktu z Polakami, którego głównymi zadaniami są: 
1) utrzymywanie kontaktów z Polakami poza granicami kraju,
2) współpraca z podmiotami polonijnym i emigracyjnymi, w tym w celu zachowania dóbr kultury i popularyzacji wiedzy o polskim dziedzictwie kulturowym w kraju i za granicą,
3) przygotowywanie założeń do projektów inicjatyw legislacyjnych Prezydenta RP.
 
Dodatkowo uprzejmie prosimy o przekazanie (kopii) zdjęć, dokumentacji inwentaryzacyjnej, opisu Poloników w obrębie całej posesji przy Boerhaavergasse. Pracownicy Muzeum Historii Polski w Warszawie oraz dyrekcja PAN poinformowała, że mamy się o taką informacje zwrócić bezpośrednio do dyrekcji Stacji Naukowej PAN w Wiedniu.


Z wyrazami szacunku,
w imieniu redakcji I love Polen
Agnieszka Heckhausen

Rzeczpospolita Polska ratyfikowała  a tym samym zobowiązała się do wypełniania postanowień Międzynarodowej Karty Konserwacji i Restauracji Zabytków i Miejsc Zabytkowych tzw.Karty Weneckiej:
http://www.ochrona.zabytki.lodz.pl/data/other/karta_wenecka.pdf

Brzemienne duchową spuścizną przeszłości, zabytkowe dzieła narodów
pozostają w życiu współczesnym żywym świadectwem ich wiekowych tradycji.
Ludzkość, z każdym dniem bardziej świadoma jednolitego charakteru
wartości ogólnoludzkich, uważa je za dziedzictwo wspólne i uznaje swą
solidarną odpowiedzialność za ich zachowanie wobec przyszłych pokoleń.
Poczuwa się ona do przekazania im tychże wartości w całym bogactwie ich
autentyzmu.

Art.  12. Elementy przeznaczone do zastąpienia części brakujących powinny
harmonijnie włączać się do całości, odróżniając się zarazem od partii
autentycznych, ażeby restauracja nie fałszowała dokumentu sztuki i historii.
Art.  13. Dobudowy mogą być dopuszczalne tylko o tyle, o ile mają wzgląd na
poszanowanie wszystkich ważnych części budowli, jej dawnego otoczenia,
równowagi kompozycyjnej i związków ze środowiskiem otaczającym.